od znikania w miłości
do bliskości bez utraty siebie.
Spotkania ze mną bazują na:
relacji partnerskiej - nie jestem ekspertem, nie mówię Ci, co masz robić
uważnym słuchaniu i całkowitym skupieniu na Tobie, by pomóc Ci dostrzec to, czego sama nie widzisz, nie słyszysz
pytaniach pogłębiających Twoją świadomość i rozumienie siebie
szacunku i podążaniu za Tobą, bez przymusu czy presji
uwzględnianiu całej Ciebie: z ciałem, duchem, emocjami
szerszej perspektywie, obejmującej Twoje otoczenie i różne sfery życia.
Tworzę przestrzeń bez oceniania, naprawiania i krytykowania. Tu możesz bezpiecznie być sobą.
Bólu po latach życia z dala od siebie samej - by żyć dla innych. Bo gdy często porzucasz siebie, pomału znikasz, i to właśnie coraz bardziej boli.
Znikanie może się zaczynać od jednej, drobnej rzeczy. Od wzruszenia ramionami, gdy czujemy gniew. Przecież nie ma co robić afery. Od przełknięcia łez. Przecież to nie miejsce i czas na sceny. Od zgody na coś, na co wcale nie mamy ochoty. Przecież poświecenie jest częścią miłości. Od nastawienia wcześniej budzika, by ktoś mógł dłużej pospać. Przecież my damy radę. I wszystko to ma swój sens. Jest logiczne. Jest z dobrą intencją. Jeden krok pociąga kolejny... Miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, umacnia się nawyk "odkładania siebie na bok". Dzięki temu jest spokojniej w domu, w pracy. Coraz mniej Ciebie. Coraz więcej innych ludzi, spraw, zadań, oczekiwań. Znikanie wciąga.
Jeśli tu jesteś, prawdopodobnie masz za sobą najważniejsze: ZAUWAŻYŁAŚ, ŻE ZNIKASZ.
Możesz tu zostać. Taka, jaka jesteś. Nie jesteś sama. Jest nas tak wiele!
Coaching to bezpieczne narzędzie, które umożliwia odkrywanie tego, co w Tobie zapomniane, uciszane, lekceważone, niedostrzegane. Dzieje się tak, gdy jesteś gotowa zajrzeć w siebie, by znów siebie widzieć, czuć, słyszeć, rozumieć. Mur, który możesz nosić w sobie, sprawia, że powrót do siebie jest procesem wymagającym czasu, łagodności, i często - wsparcia. Na spotkaniach ze mną stopniowo uczysz się zwracać uwagę na siebie, mówić o sobie, nazywać to, co się w Tobie dzieje i reagować na swoje potrzeby. Dostrzegać własną wartość i rozpoznawać swoje granice. Nie chodzi o to, że stajesz się ważniejsza od innych - a o to, że przestajesz być nieważna, niewidzialna, ostatnia. Po to, by w pełni być przy tych, których kochasz: dawać i brać, być autentyczna i zachęcać do autentyczności, nieść razem ciężary i cieszyć się wspólną lekkością. Budować prawdziwą bliskość, w której nikt nie musi tracić siebie ani zasługiwać na to, by być kochanym.
Jako coach relacji towarzyszę kobietom w procesie odzyskiwania siebie. Każda z nas jest inna, dlatego Twoja droga powrotu do siebie też jest niepowtarzalna. Pokazuję Ci, jak możesz ją odkrywać w sobie.
Podczas spotkań tworzę przestrzeń, w której nie musisz się spieszyć, tłumaczyć swoich wyborów ani udowadniać swojej wartości. Powracanie do siebie to proces; na spotkaniach ze mną tylko temu poświęcasz swój czas i uważność, tak, jak tego potrzebujesz, we własnym, wolnym od presji tempie.
Pracuję z kobietami na indywidualnych spotkaniach online lub stacjonarnie (w zależności od preferencji i lokalizacji). Jeśli jeszcze się nie znamy, możesz umówić się ze mną na bezpłatną rozmowę zapoznawczą, zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję; aby się umówić, napisz do mnie (sms, WhatsApp, Messenger) lub zadzwoń. Szczegóły w zakładce Kontakt.
Niebawem rozpocznę cykliczne wydarzenie: W kręgu łagodności.
Mam też w planach warsztaty dla kameralnych grup.
Szczegóły będą w zakładce Współpraca.
Towarzyszę kobietom, które chcą odnaleźć siebie, nauczyć się obecności w relacji i budować bliskość bez zapominania o sobie. Nie da się budować prawdziwej bliskości, gdy nawykowo skupiamy się na innych, a uciszamy, tłumimy i lekceważymy siebie: swoje potrzeby, emocje, tęsknoty. Samotność w relacji zaczyna się nie od wielkiej kłótni, zdrady czy dramatu; zaczyna się od przemilczenia, które niepostrzeżenie buduje mur, odgradzający Ciebie od innych - i od siebie samej.
Spotykam wiele samotnych kobiet, które są mamami, córkami, żonami, siostrami, przyjaciółkami. Czasem wzdychają, patrzą nieobecnym wzrokiem w dal, a na pytanie: "Co słychać?" odpowiadają: "Wszystko dobrze. Nie powinnam narzekać... inni mają gorzej." To często parawan, za którym skrywa się poczucie pustki, ciężaru, bólu.
Od miejsca, gdzie jesteś widziana i ważna, gdzie niczym nie musisz się wykazywać i na nic zasługiwać. "Nie Znikaj w Miłości" to właśnie takie miejsce, w którym możesz odkrywać własną autentyczność po to, by uczyć się prawdziwej bliskości. Możesz z łagodnością spojrzeć na siebie zmęczoną, kruchą, zestresowaną, wyjątkową, niepowtarzalną, zagubioną; siebie z potrzebami, marzeniami, granicami, i pragnieniem bliskości, o jaką nie trzeba zabiegać z lęku przed odrzuceniem.
Aby wesprzeć Cię w tej drodze, w pracy coachingowej skupiamy się na:
To proces łagodny, ale głęboki. Nie zmieniasz siebie - wracasz do siebie.
Do czego Cię zapraszam podczas tego procesu?
Co odkryłam podczas tego procesu? Pomału napięcie spada. Samotność stopniowo ustępuje. Rodzi się bliskość, ze sobą i z innymi, w której jest bezpiecznie, bo prawdziwie, bo głęboko.
Zmiana najczęśniej zaczyna się od dostrzeżenia własnego bólu, i od tęsknoty za czymś nienazwanym. Od nadziei, która pomaga zrobić pierwszy krok.
Nie jesteś sama. Jest nas tak wiele!
To opcja dla Ciebie, jeśli wśród poniższych stwierdzeń są takie, które mówią o Tobie:
Tu znajdziesz przestrzeń, w której nie będziesz sama - bo jest nas wiele. Uczymy się budować takie relacje, w których można być w pełni sobą. Nie musisz już dłużej porzucać siebie, by być dla innych. Czas przestać znikać.
Tak. Bliskość nie wymaga rezygnacji z tożsamości. Granice w relacjach nie niszczą miłości, a budują poczucie bezpieczeństwa. Obecność dla innych nie oznacza porzucenia siebie.
Możesz:
To nowa jakość relacji - oparta na obecności, a nie na dopasowaniu.
Tworzę "Nie Znikaj w Miłości" z kobietami i dla kobiet. Dla tych, które już nie mają siły i pragną odzyskać swój wewnętrzny głos. Nie chodzi o to, że jesteś ważniejsza od innych i teraz to oni mają Ciebie słuchać. Chodzi o to, że każdy z nas jest równie ważny dlatego, że istnieje; zatem Ty nie jesteś mniej ważna od innych. Budowanie relacji z takiej perspektywy otwiera ją na bliskość, która uskrzydla - a nie wymaga i obciąża. Od czego zacząć?
"Nie znikaj w Miłości" to nurt wspierający kobiety, którym zależy na bliskich relacjach, lecz budując je, odeszły od siebie i teraz:
Jeśli przede wszystkim dbasz i zwracasz uwagę na innych, zapominając o sobie - to dla Ciebie tworzę tę przestrzeń.
Znikanie w miłości - tak określam podejście do budowanie bliskości polegające na lekceważeniu siebie i skupieniu na oczekiwaniach, potrzebach, emocjach, reakcjach drugiej osoby w relacji (męża, partnera, rodzica, dziecka, przyjaciółki...) Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że najczęściej jest to schemat relacji wyniesiony z dzieciństwa, kiedy koncentrowałyśmy się na spełnianiu oczekiwań po to, by uzyskać aprobatę/uniknąć przykrości i czuć się bezpiecznie.
Jeśli w taki sposób budujesz swoje relacje w dorosłym życiu, to:
Znikanie dzieje się niezauważalnie. Często zaczyna się od troski i zaangażowania. Kończy się poczuciem, że coś jest nie tak, że jesteś sama, i bardzo zmęczona.
Ponieważ droga od znikania w miłości do bliskości bez utraty siebie to fundament harmonii i spełnienia w moim życiu. Z tego powodu zapraszam każdą znikającą kobietę w podobną drogę. Kiedy ta droga się zacznie, jak będzie przebiegać i ile potrwa - to zależy od Ciebie. Jako coach, ja idę obok; towarzyszę Ci ze zrozumieniem i wspieram w trudzie - z wewnętrzną pewnością, że warto, nawet, gdy Ty zaczniesz wątpić. Dlaczego?
Bo wiem, że bliskość zbudowana na prawdzie uwalnia od ogromnego ciężaru i dodaje sił.
Widzę, że porzucanie siebie dla innych dotyczy wielu kobiet wokół mnie. Umiem je dostrzec dzięki mojej własnej historii. To odważne siłaczki, które żyją skupione na innych, z niekończącą się listą rzeczy do zrobienia - by być dobrą córką, żoną, matką, partnerką, przyjaciółką, specjalistką. Starają się działać, nie zwracając uwagi na siebie: chorobę, zmęczenie, potrzeby. Gdy nie dają sobie z czymś rady, podwajają wysiłki, szukają rozwiązań, pracują nad sobą. Proszone o pomoc, nie pozostają obojętne; otaczają wsparciem, okazują troskę. W ich życiu obecny jest pośpiech, stres, i wysokie standardy, które same sobie wyznaczają. Ten nieustanny wysiłek w oddaleniu od siebie powoduje coraz większe wycieńczenie, oraz poczucie osamotnienia. Bo porzucenie siebie - powoduje narastającą samotność, mimo ludzi wokół.
Przez lata spotkałam mnóstwo kobiet żyjących w podobny sposób, i często biegłyśmy w tym maratonie razem. Wycieńczona, zaczęłam szukać pomocy. Tak zaczął się mój proces powrotu do siebie i budowania nowej jakości moich relacji.
Dziś rozumiem i wiem z doświadczenia, że nie można być z kimś blisko, nie będąc blisko ze sobą. Otwarcie się na siebie - otwiera na innych. To przemiana, w której nie chodzi o walkę ze swoimi słabościami, o dawanie siebie bez granic, o ukrywanie własnych potrzeb w poświęceniu - a o uznanie całej siebie, z łagodnością i miłością. O budowanie takiej bliskości, w której jest miejsce na prawdę i na wspierającą obecność mimo różnic, niedoskonałości, czy problemów. Bliskość budowana na prawdzie i otwartości dodaje sił, dzieli się odpowiedzialnością, przedstawia siebie bez lęku przed odrzuceniem, w każdym widzi wartość. Umacnia i niesie, gdy nie dajemy rady.
Wierzę, że jest możliwa dla każdej z nas.
Od ukończenia studiów zawsze pracowałam z ludźmi; w zespole jako specjalistka, jako liderka lub trenerka. Z wykształcenia jestem magistrem ekonomii, ukończyłam też podyplomowe studia z zarządzania ludźmi. Blisko 20 lat spędziłam w korporacjach, co dało mi bezcenne doświadczenie otwartości na odmienność. Człowiek zawsze mnie fascynował, z tą niesamowitą głębią, dynamiką, tajemnicą, jaką nosi w sobie każdy z nas!
Niestety, przez wiele lat lekceważyłam własne wypalenie, negując to, co czułam. Nie rozumiałam wtedy, że tak działa na mnie presja, tempo i długoletni stres - bo przecież miałam dochodową, etatowa pracę w globalnej firmie, marzenie wielu, więc jak tu narzekać! Odcinałam się uparcie od siebie samej, aż dotarłam do ściany. I wtedy nastąpił kryzys.
Potrzebowałam wsparcia terapeutycznego by wyzdrowieć, otworzyć się na siebie i zrozumieć, że przez cały ten czas brakowało mi czegoś fundamentalnego: bycia sobą, wolności decydowania, oraz pracy skoncentrowanej na człowieku, zamiast na celach biznesowych firmy.
Wreszcie dojrzałam do odejścia z korporacji - aby wybrać pracę, jakiej pragnę.
Dziś wybór coachingu wydaje mi się tak oczywisty, że aż trudny do wyjaśnienia. Podczas kursu Praktyka Coachingu (Centrum Psychoterapii i Coachingu Fideratio) odkryłam, jak wiele moich naturalnych zdolności i zdobytych umiejętności współgra z tą rolą. W czerwcu 2025 zdałam egzaminy, odebrałam dyplom i rozpoczęłam działalność coachingową.
Jest wiele mitów i stereotypów na temat coachingu - na przykład taki, że coach to głośny, energiczny agitator biegający po scenie i zagrzewajacy do działania: szybciej, więcej, dasz radę, możesz to zrobić! Często też słyszę: "Acha, czyli jak ktoś nie wie, co ma robić, to pyta Ciebie i Ty mu mówisz". Nic bardziej mylnego! Coach to nie jest mówca motywacyjny, to nie doradca ani mentor. Co w takim razie robi coach i kiedy warto do niego przyjść?
Kiedy chcesz zmiany, ale nie wiesz dokładnie jakiej, albo jak ją osiągnąć, jak do niej dotrzeć. Coach zaprosi Cię do uporządkowanego procesu, przedstawi sprawdzone narzędzia dopasowane do Twoich potrzeb, umożliwi głębsze poznanie samej siebie oraz spojrzenie z nowej perspektywy. To wtedy możesz podejmować dobre decyzje, gdy masz świadomość tego, co dla Ciebie najważniejsze, gdy znasz swoje zasoby (często niedostrzeżone) oraz swoje ograniczenia (i możliwości radzenia sobie z nimi). Nikt nie wie lepiej od Ciebie, co i jak zrobić, bo nikt inny nie żyje Twoim życiem.
Coach również będzie Cię wspierać w chwilach zniechęcenia, wątpliwości czy powracania "na stare tory" - to naturalny element drogi ku nowemu.
Aby coaching przyniósł efekty, konieczna jest Twoja gotowość wprowadzania zmian, otwartość na inną perspektywę oraz wzięcie odpowiedzialności za efekty Twoich działań, lub ich braku. Coach Cię magicznie nie przemieni - to Ty przemieniasz siebie i masz wpływ na swoje życie.
Coaching nie zajmuje się przepracowywaniem przeszłości, nie stanowi terapii, nie diagnozuje choroby. W takich przypadkach warto skorzystać z pomocy terapeuty, psychologa, lekarza odpowiedniej specjalizacji.
Wioletta Jadczak +48 692 220 922
Nie Znikaj w Miłości
Bliskość bez utraty siebie