BLOG KOBIETY STERANEJ 2: Poczuć, że życie jest prostsze
Obudził ją ból karku. Mięśnie barków napięte, twarde.
Pijąc poranną kawę już mknęła myślami do rzeczy, które dziś musi zrobić. Do spraw niezałatwionych od dawna. Przypomniały jej się plany, jakie ma na wiosnę, i nic z tego jeszcze nie zrobione... Zakłuło ją w boku. Poruszyła się w fotelu, szukając lepszej pozycji. Nadal kłuje, trudno.
Wtedy usłyszała trel jakiegoś ptaka zza okna. Jak blisko! Co to za ptak?
Spojrzała uważnie, szukając go wzrokiem na podwórku. Bzy... jak bardzo urosły im liście! Nie zauważyła tego wcześniej.
"Czemu jest w życiu tyle zamieszania, że nawet wiosny nie widzę?" pomyślała ze smutkiem. Ciężko westchnęła.
A gdyby... a może to my sami robimy to całe zamieszanie?? może to ja...? I ten natłok myśli w głowie...
Łyknęła zimną już kawę, nagle zadziwiona wrażeniem, odczuciem, nieuchwytną refleksją. "Tego bym chciała... poczuć, że życie jest prostsze."
Że życie jest prostsze. Odrzucić ten cały chłam obaw i czarnych scenariuszy. Ale jak??
Skupić się na dziś, nie myśleć o tym co jutro, za tydzień, za miesiąc.
Dziś. Jaki następny krok? Może myśleć tylko o następnym kroku. Może to wystarczy...